Zbliżamy się do III niedzieli Wielkiego Postu, kiedy Kościół odczytuje Ewangelię o spotkaniu Jezusa z Samarytanką (J 4, 1–42). Duchowo pielgrzymujemy do „studni”, aby odkryć tam prawdę o Bogu i człowieku.
Podążając ścieżką rozważań zaproponowaną przez o. Pawła Drobota w książce „Droga ucznia-misjonarza”, spróbujemy odpowiedzieć na pytania:
- Co symbolizuje studnia w Biblii?
- Jak uczeń-misjonarz przekracza granice uprzedzeń?
- Czy przeżywamy Wielki Post „w Duchu i prawdzie”?
Tożsamość ucznia-misjonarza rodzi się z osobistego spotkania z Jezusem, który odpowiada na najgłębsze duchowe pragnienia człowieka.
Szósta godzina – symbol niespełnienia
Ojciec Paweł Drobot, komentując Ewangelię z III niedzieli Wielkiego Postu, zwraca uwagę na jej bogatą symbolikę. Samarytanka żyła z kolejnym – już szóstym – partnerem. Liczba sześć w Biblii oznacza między innymi stan niepełności oraz budowanie szczęścia według własnej, czysto ludzkiej wizji (por. Drobot 2026: 19).
Krótka wzmianka o „szóstym mężczyźnie” odsłania dramatyczny obraz życia Samarytanki. Jej historia została naznaczona nieudanymi, desperackimi próbami odnalezienia miłości.
Godzina południowa
Kobieta przychodzi do studni w samo południe, gdy słońce świeci najmocniej, a życie na chwilę zamiera. Samarytanka przychodzi sama. Być może szuka izolacji, ponieważ wiele razy doświadczyła zranienia.
Szósta godzina – według żydowskiej rachuby czasu – to południe, czyli moment największego pragnienia, które dotyczy nie tylko wymiaru fizycznego, lecz także duchowego.
Wielki Post 2026 to dobry czas, aby zapytać:
- Co jest moją osobistą „szóstą godziną”?
- Dlaczego przychodzę do studni – czy szukam Boga czy raczej ucieczki od ludzi?
„W Duchu i prawdzie” – nowe rozumienie kultu
Samarytanka w dialogu z Jezusem nawiązuje do wielowiekowego sporu między Żydami a Samarytanami o właściwe miejsce kultu. Żydzi wskazywali Jerozolimę, Samarytanie – górę Garizim w pobliżu Sychem. Jezus przenosi rozmowę na inny poziom. Najważniejszym nie jest to, „gdzie” oddajemy cześć Bogu, lecz „jak” to czynimy:
Nadchodzi godzina, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie (J 4,23).
Chrystus nie neguje znaczenia miejsc świętych. Odpowiednio wybór przestrzeni i czasu może wspierać naszą modlitwę. Jednak nie mogą stać się celem samym w sobie. Kult ma prowadzić do przemiany serca.
Praktyki wielkopostne – modlitwa, post, jałmużna – mają sens tylko wtedy, gdy rodzą owoce: umacniają miłość do Boga i drugiego człowieka. Autentyczność modlitwy w kościele zostaje zweryfikowana później – w relacjach rodzinnych, zawodowych i społecznych.
III niedziela Wielkiego Postu prowokuje więc pytanie: Czy podejmuję swoje postanowienia rzeczywiście „w Duchu i prawdzie”?
Dwa znaki przemiany: dzban i powrót
Pozostawiony dzban
Ojciec Drobot zwraca uwagę na dwa wymowne symbole tej Ewangelii. Pierwszy to dzban, który Samarytanka zostawia przy studni. Naczynie, które codziennie dźwigała, mogło przypominać jej o ciężarze przeszłości. Spotkanie z Jezusem sprawia, że kobieta staje w prawdzie – nie ucieka ani się nie usprawiedliwia. Zostawia „dzban” – ciężar swojej historii – dzięki czemu może wrócić do wioski jako wolna osoba.
Papież Franciszek zauważa, że z doświadczenia bycia kochanym rodzi się misja. Tylko człowiek pojednany potrafi (ponieważ chce) nieść Dobrą Nowinę o miłosierdziu Boga.
Kobieta biegnie, aby zwołać mieszkańców wioski, ponieważ to właśnie z doświadczenia poczucia, że jest się kochanym, rodzi się misja. A jaką wieść mogłaby zanieść, jeśli nie doświadczenie, iż została zrozumiana, zaakceptowana, dostąpiła przebaczenia? Ten obraz powinien skłonić nas do refleksji nad poszukiwaniem nowych sposobów ewangelizacji (Franciszek 2025).
W kontekście Wielkiego Postu warto zapytać:
- Co jest moim „dzbanem”?
- Czy jestem gotowy/-a złożyć ciężar przeszłości u stóp Jezusa?
Powrót do wioski
Drugim znakiem przemiany jest powrót Samarytanki do wioski. Z osoby wykluczonej staje się pierwszą ewangelizatorką Samarii. Nie wygłasza teologicznych wykładów ani nie moralizuje, ale mówi po prostu:
Pójdźcie, zobaczcie Człowieka, który powiedział mi wszystko, co uczyniłam… (J 4,29).
Z doświadczenia bycia kochanym rodzi się świadectwo. Każdy z nas ma swoją „wioskę” – środowisko, relacje, do których trudno mu wrócić z powodu wstydu czy poczucia winy. Jednakże to właśnie tam są ci, którzy wciąż czekają na „żywą wodę”.
- Co jest moją „wioską”?
- Do kogo powinienem/-am pójść z opowieścią o tym, co Jezus uczynił w moim życiu?
Od pragnienia do źródła – dynamika ucznia-misjonarza
Historia spotkania Jezusa z Samarytanką pokazuje drogę każdego ucznia-misjonarza. W człowieku jest obecne naturalne pragnienie Boga, które potęguje się w sytuacji przeżywanego cierpienia. Pan Bóg na różne sposoby pozwala się poznać – czasem spotykamy Go w spektakularny sposób, niekiedy odkrywamy stopniowo w długim procesie. Spotkanie ze Światłością świata pozwala nam zobaczyć prawdę o sobie – przekonać się o swojej grzeszności i nikłej kondycji. Ta prawda może budzić przerażenie, jednak zostajemy z nią sami. Jezus, umierając na krzyżu, spłacił dług za nasze grzechy (por. Kol 2, 14), otwierając nam drogę do Ojca (por. Ef 3, 12). Pojednanie z Bogiem zaspokaja wewnętrzne pragnienie, by żyć z Nim w przyjaźni, rodząc poczucie misji. Uczeń, który sam spotkał Boga, staje się wiarygodnym świadkiem, gdyż nie dzieli się teoretyczną wiedzą, ale osobistym doświadczeniem.
Zakończenie: Wielki Post jako godzina prawdy
Każdy z nas ma swoją „studnię” – moment, w którym odkrywa, że potrzebuje Boga bardziej niż czegokolwiek innego. To chwila, gdy pragnienia nie da się już zignorować. Wtedy przekonujemy się, że Bóg już na nas czeka.
Ewangelia o Samarytance, z III niedzieli Wielkiego Postu, pokazuje, że droga ucznia-misjonarza zaczyna się od osobistego spotkania z Jezusem. On nie oskarża, ale zaczyna od prośby: „Daj Mi pić”, dając tym samym do zrozumienia: „Potrzebuję cię”. Z pierwotnego pragnienia rodzi się spotkanie, ze spotkania – relacja, z relacji – przemiana, a z przemiany – misja.
Wielki Post 2026 może się stać czasem, w którym zostawimy swój „dzban” u stóp Jezusa i odważnie wrócimy do naszej „wioski” – nie po to, by moralizować, lecz aby dać świadectwo: „Spotkałem/-am Tego, który powiedział mi prawdę i nie przestał mnie kochać”.
Już teraz zapraszamy do lektury kolejnego wpisu z wielkopostnego cyklu. Razem z o. Pawłem Drobotem pochylimy się nad Ewangelią o wskrzeszeniu Łazarza, próbując się zmierzyć z sytuacjami, w których pytamy: „Panie, gdzie byłeś?”.
Bibliografia
- Biel S., Samarytanka (4) – W duchu i prawdzie, Jezuici.pl, 12.03.2020, https://jezuici.pl/2020/03/samarytanka-4-w-duchu-i-prawdzie/, (dostęp: 27.02.2026).
- Drobot P., Droga ucznia-misjonarza, Wydawnictwo św. Stanisława BM, Kraków 2026.
- Franciszek, Katecheza Ojca Świętego przygotowana na audiencję generalną 26 marca 2025, Watykan, https://www.vatican.va/content/francesco/pl/audiences/2025/documents/20250326-udienza-generale.html (dostęp: 27.02.2026).
- Lempa H., Kobiety w Ewangelii wg św. Jana [w:] M. Rosik (red.), „Żyjemy dla Pana. Księga pamiątkowa dedykowana S. profesor Ewie Józefie Jezierskiej OSU w siedemdziesiątą rocznicę urodzin”, Wrocław 2005, s. 315–327.
- Skorupa A., „Daj mi pić…” – spotkanie Jezusa z Samarytanką, rok 11 – zeszyt II, 2022, online: https://silesiasuperior.us.edu.pl/skorupa-daj-mi-pic/ (dostęp: 27.02.2026).
Grafika: obraz wygenerowany przy użyciu Canva AI.