W tym roku obchodzimy 80. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Trwało ono 63 dni, a wszystko zaczęło się 1 sierpnia 1944 roku o pamiętnej godzinie „W”.
Każde powstanie ma swoich bohaterów. Niektóre mają również swoich świętych. Poznaj niezwykłe postaci: o. Michała Czartoryskiego i ks. Józefa Stanka – błogosławionych powstania warszawskiego.
Jak książę Czartoryski został dominikaninem, następnie kapelanem powstania?
Błogosławiony Jan Franciszek (Michał) Czartoryski urodził się 19 lutego 1897 roku w Pełkiniach koło Jarosławia. Był potomkiem słynnego rodu Czartoryskich i miał tytuł księcia. Nie od początku wiązał swoje życie z kapłaństwem. Ukończył studia techniczne we Lwowie jako inżynier architekt.
W 1924 roku odbył rekolekcje w klasztorze redemptorystów w Krakowie pod kierunkiem o. Bernarda Łubieńskiego. Jego powołanie dojrzewało. Dwa lata później wstąpił do seminarium duchownego obrządku łacińskiego we Lwowie. Po niedługim czasie opuścił jednak seminarium, by następnie przyjąć habit dominikański. W tamtym czasie zmienił imię na Michał. Po przyjęciu święceń kapłańskich oraz ukończeniu teologii o. Michał został wychowawcą braci nowicjuszy, następnie studentów.
Wyjazd do Warszawy
W czasie swojej posługi zakonnej o. Michał wyjechał do Warszawy. Tam mógł wykorzystać swoją pierwszą profesję. Przez pewien czas był odpowiedzialny za budowę dominikańskiego klasztoru na Służewie.
Pamiętnego dnia, 1 sierpnia 1944 roku, o. Michał ma umówioną wizytę lekarską na Powiślu. Wybuch powstania uniemożliwia mu powrót do klasztoru. Ojciec Czartoryski, poruszony widokiem rannych i zabitych, już w pierwszych dniach walki zgłasza się do dowództwa III Zgrupowania „Konrad” na Powiślu i zostaje kapelanem oddziału.
W tamtych dramatycznych dniach o. Michał wiernie służy Bogu i drugiemu człowiekowi, niezmiennie realizując swoją misję kapłańską: spowiada, celebruje msze, odwiedza chorych w szpitalach polowych. Świadkowie zapamiętują niewzruszony spokój, pogodne spojrzenie i dobroć swojego duszpasterza.
Spojrzenie pełne pokoju
Po ponad miesiącu walk powstańcy wycofują się do Śródmieścia. Pozostają tylko cywile i najciężej ranni. Zostaje też o. Michał, czuwając przy siedmiu ciężko rannych powstańcach, których nie można było ewakuować. Jedna z sanitariuszek wspomina:
„Ostatnią Mszę św. odprawił raniutko w dniu upadku Powiśla. Modlił się wtedy jak zawsze bardzo żarliwie. Wzmacniał tą modlitwą naszą wiarę, dawał nam siłę, tak bardzo nam przecież potrzebną. Szczególnie utkwiło mi w pamięci to, jak o. Michał rozdawał rannym i nam sanitariuszkom komunikanty, po kilka, do ostatniej kruszyny, aby nie dostały się w ręce wroga i nie były zbezczeszczone. I tak posileni, z Bogiem, ciągle podtrzymywani na duchu rozmowami z o. Michałem, czekaliśmy końca”[1].
Ojciec Michał Czartoryski ginie 6 września 1944 roku rozstrzelany przez niemieckich żołnierzy wraz z rannymi przebywającymi w szpitalu.
Został beatyfikowany przez św. Jana Pawła II 13 czerwca 1999 r. w Warszawie w gronie stu ośmiu męczenników II wojny światowej.
Kleryk czasu wojny
Błogosławiony Józef Stanek urodził się w 1916 roku w Łapszach Niżnych (pogranicze polsko-słowackie). Józef ukończył szkołę średnią prowadzoną przez pallotynów w Wadowicach, następnie wstąpił do pallotyńskiego zakonu. Po wybuchu II wojny światowej klerycy z Ołtarzewa zostali ewakuowani na wschód. Tam dostali się do niewoli sowieckiej, jednakże Józef zdołał uciec. Przybył do rodzinnego Spisza, a następnie wrócił do Ołtarzewa. Święcenia kapłańskie przyjął w 1941 roku w Warszawie.
Ksiądz kapelan
W czasie okupacji sprawuje posługę duszpasterza Zakładu Sióstr Rodziny Maryi na Koszykach przy ul. Hożej w Warszawie. Składa też przysięgę ZWZ (AK). Po wybuchu powstania pełni funkcję kapelana w szpitalach polowych na Koszykach. W drugiej połowie sierpnia zostaje skierowany do zgrupowania AK „Kryska” na Powiślu. Ksiądz Józef ps. „Rudy” kontynuuje swoją posługę. Podobnie jak o. Michał, spowiada, sprawuje msze, modli się razem z przebywającymi w szpitalach. Pomaga też w ratowaniu rannych spod ostrzału oraz w wyciąganiu ludzi przysypanych gruzami walących się budynków. Podczas ewakuacji nie korzysta z możliwości ocalenia życia. Oddaje swoje miejsce w pontonie rannemu żołnierzowi.
Męczeństwo
W drugiej połowie września Niemcy podejmują pertraktacje z powstańcami ze zgrupowania „Kryska”. Żądają całkowitej kapitulacji. W rozmowach bierze udział kapelan „Kryski” – ks. Józef „Rudy”. Po zerwaniu negocjacji kapelan staje się niemieckim zakładnikiem.
Następnie w brutalny i wyrafinowany sposób zostaje zamordowany.
Księdza Józefa beatyfikował papież Jan Paweł II w czerwcu 1999 roku, wraz z innymi stu ośmioma męczennikami II wojny światowej. Obecnie jest patronem kaplicy w Muzeum Powstania Warszawskiego.
Podsumowanie
Wyrażamy wdzięczność wszystkim tym, którzy oddali swoje życie dla Polski, dla wolności przyszłych pokoleń – dla nas. W obliczu okrucieństwa i niesprawiedliwości, jakich doświadczyli, wszelkie ludzkie słowa wydają się za małe. Chcemy się zatem oprzeć na mocy Bożego słowa: Mdr 3,1–9.
Źródła:
- Błogosławiony Michał Czartoryski, prezbiter i męczennik, Brewiarz.pl, https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-06b.php3, (dostęp: 29.07.2024).
- Błogosławiony Józef Stanek, prezbiter i męczennik, Brewiarz.pl, https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-23d.php3, (dostęp: 29.07.2024).
- Czartoryski.dominikanie.pl, https://czartoryski.dominikanie.pl/, (dostęp: 29.07.2024).
- Nowaczewski A., Męczennicy powstania, Gość.pl, 6.08.2008, https://www.gosc.pl/doc/802770.Meczennicy-powstania, (dostęp: 29.07.2024).
[1] Męczennik, Czartoryski.dominikanie.pl, https://czartoryski.dominikanie.pl/zycie/meczennik/, (dostęp: 29.07.2024).