122575316 sklep@stanislawbm.pl
Kategorie
PL / zł
Lista wpisów
Lista wpisów

Rola duszpasterza w niespokojnych czasach. Historia ks. Michała Rapacza

23.04.2024
##KS. MICHAŁ RAPACZ #BEATYFIKACJA #KS. JAN NOWAK #PŁOKI

Ksiądz Michał Rapacz wybierał drogę służby Bogu i bliźnim, nawet gdy wiązało się to z ryzykiem śmierci. Poprzez oddanie się duszpasterstwu, opiekę nad potrzebującymi i sprzeciw wobec niesprawiedliwości, ksiądz Michał stawał się autentycznym świadkiem wyznawanych wartości.

Jego historia została opowiedziana w książce ks. Jana Nowaka, Ksiądz Michał Rapacz wśród błogosławionych z seminaryjnej ławy.

„Piszę ją dla tych, którzy chcą poznać historię życia naszego Męczennika i odkryć, jak rozwiązywał problemy tak bardzo podobne do naszych. Jest rzeczą niezwykle cenną fakt jego przygotowania się do kapłaństwa z błogosławionymi: Władysławem Bukowińskim i Piotrem Dańkowskim”.

(fragment Wstępu)

Już niebawem będziemy w wyjątkowy sposób dziękować Bogu za dar życia ks. Michała Rapacza podczas jego beatyfikacji, która odbędzie się 15 czerwca br. na zakończenie Kongresu Eucharystycznego Archidiecezji Krakowskiej.

Kim był sługa Boży ksiądz Michał Rapacz?

Urodził się 16 września 1906 roku w Tenczynie, niewielkiej miejscowości położonej na zachód od Krakowa. Był synem Marianny i Jana Rapaczów – gospodarzy rolnych. Rodzice, widząc zapał Michała do nauki, przeznaczyli część majątku na jego dalsze kształcenie. Ukończył gimnazjum w Myślenicach, a następnie wstąpił do krakowskiego seminarium.

Ojcem duchownym Michała Rapacza został ks. Czesław Lewandowski ze zgromadzenia Księży Misjonarzy. Był to wyjątkowy duszpasterz, o czym świadczy fakt, że towarzyszył na drodze do świętości br. Albertowi Chmielowskiemu i s. Bernardynie Jabłońskiej. Rocznik Michała należał do najliczniejszych w tamtych latach (ponad trzydziestu alumnów). Wśród kolegów z seminaryjnej ławy trzeba wymienić: bł. Piotra Dańkowskiego i bł. Władysława Bukowińskiego.

Święcenia i pierwsze duszpasterskie kroki

Święcenia kapłańskie otrzymał 1 lutego 1931 roku w kolegiacie św. Anny w Krakowie, z rąk abpa Adama Sapiehy. Następnie skierowano go do Płok, gdzie został wikariuszem i katechetą w szkole powszechnej. Proboszcz powierzył neoprezbiterowi troskę o młodych parafian. Ksiądz Michał założył dla nich teatr amatorski, gdzie mogli rozwijać swoje talenty.

Następnie ks. Rapacz został przeniesiony do Rajczy w Beskidzie Żywieckim. Założył tam Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej (później: Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej). Formacja stowarzyszenia opierała się na niedzielnych spotkaniach, podczas których odbywały się konferencje czy próby przedstawień teatralnych. Ksiądz Michał korzystał też z walorów przyrodniczych swojej parafii, organizując wycieczki górskie.

W 1937 roku ks. Rapacz otrzymał od metropolity krakowskiego misję powrotu do Płok, by podjąć się tam administrowania parafią. Była to trudna placówka ze względu rosnące zainteresowanie społeczności ideologią komunizmu i związaną z nią wrogość wobec chrześcijaństwa.

Duszpasterstwo to nie idea, to troska, by spotkać się z osobą żywego Boga

Ksiądz Michał troszczył się o powierzonych mu wiernych. W pamięci tych, którzy go znali zachował się obraz nocnych adoracji Najświętszego Sakramentu. Duszpasterz zabierał na tę modlitwę Liber Animarum (księgę dusz), polecając Bogu konkretne osoby, których imiona miał zapisane. 

Owocem modlitwy była wrażliwość na materialną biedę parafian. Ksiądz Michał miał w zwyczaju zostawiać ofiarę ubogim rodzinom, które odwiedzał podczas tzw. kolędy lub przy okazji wizyty u chorego.

Pomagał również ofiarom wojny oraz burzliwych czasów powojennych. Ksiądz Michał, ryzykując życie, udzielił schronienia pewnemu uciekinierowi z Bydgoszczy, któremu Niemcy zamordowali żonę, troje dzieci i matkę.

Pomagał też ofiarom powojennego reżimu. Polacy byli zmuszani do współpracy z aparatem komunistycznym, do wydawania osób uznanych za wrogów politycznych. Doświadczył tego pewien młody parafianin ks. Rapacza, pochodzący z Psar. W hucie, gdzie pracował, otwarcie zaproponowano mu współpracę — miał wskazać kolegów z podziemia, wyjawić ich pseudonimy, stopnie wojskowe. Młodzieniec zwierzył się ze swoich problemów ks. Michałowi. Ten poradził mu, by na jakiś czas wyjechał. Dał mu pieniądze i obiecał, że porozmawia z rodzicami. W ten sposób ks. Michał ochronił młodego Polaka przed zostaniem zdrajcą.

Wierność…

Ksiądz Michał Rapacz często przypominał swoim parafianom o zasadach życia chrześcijańskiego. Mówił w sposób prosty i równocześnie radykalny. Dotyczyło to w szczególności kwestii sakramentów. Duszpasterzowi zależało, by wierni nie postrzegali ich jako pustych symboli, elementu folkloru. Jego podejście przejawiało się w zachowywaniu ścisłych reguł związanych z udzielaniem sakramentów. Rodzicami chrzestnymi ani świadkami ślubu nie mogły zostać osoby żyjące w związkach niesakramentalnych lub identyfikujące się z ateistyczną, wrogą religii ideologią komunistyczną.

Ksiądz Michał miał świadomość, że jego bezkompromisowa postawa budzi wrogość części społeczności. Wiosną 1946 roku nie wyraził zgody, by osoby wywołujące zgorszenie zostały rodzicami chrzestnymi. Otrzymał wówczas anonimowe groźby, a także ostrzeżenie od swojego przyjaciela, leśniczego Kazimierza Barzyka, który dowiedział się o planach „uciszenia proboszcza”.

W nocy 11 maja 1946 roku do drzwi plebanii zapukała grupa kilkunastu uzbrojonych mężczyzn, podających się za partyzantów. Po wejściu sterroryzowali domowników, a księdza zaprowadzili do pokoju na górze. Wypytywali go o kontakty z AK i żądali pieniędzy. Następnie zaprowadzili ks. Michała do pobliskiego lasu, gdzie dokonali egzekucji. Jego ciało zostało znalezione przez pasterzy, którzy rankiem pędzili bydło na pastwisko. Kilka miesięcy później umorzono śledztwo w sprawie morderstwa z powodu niewykrycia sprawców...

Ksiądz Michał poniósł śmierć w noc poprzedzającą niedzielę Dobrego Pasterza. W ten sposób odpowiedział na wezwanie swojego Mistrza do ofiarnej miłości aż do końca.

Podsumowanie

Zbliżająca się beatyfikacja księdza Michała Rapacza jest dla nas znakiem, że „życie nasze zmienia się, ale się nie kończy”, ponieważ dzięki zwycięstwu Chrystusa „śmierć nad nami nie ma już władzy” (Rz 6,9). Niezłomna postawa ks. Michała, wierność ideałom chrześcijańskim i gotowość do oddania życia stanowiły radykalny sprzeciw wobec niesprawiedliwości i przemocy, które zapanowały w tamtych czasach. Z jego świadectwa możemy czerpać siłę do duchowej walki i odpowiadania dobrem na zło.

 

Źródła: